Kredyt na mieszkanie

26 03 2010

Kiedy decydujesz się na wzięcie kredytu na mieszkanie myślisz tylko o tym, kiedy będziesz mógł wreszcie w nim zamieszkać. Nie zastanawiasz się, nie dochodzi do Ciebie jeszcze, że przez kilka- czy nawet kilkanaście najbliższych lat będziesz musiał spłacać ów kredyt. Nie możesz zrobić sobie żadnych zaległości, jesteś uwiązany. Oczywiście widzisz początkowo same pozytywy kredytu, bo przecież inaczej nie mógłbyś pozwolić sobie na własne cztery kąty. Jesteś zadowolony. To była konieczność, inni ludzie też przecież muszą spłacać kredyty. Nie jesteś sam, jedyny. Przychodzi czas, kiedy to już nie mieszkanie jest największym problemem, bo masz je, teraz czas na kredyt. Twoje zbawienie już nie wydaje się czymś niezmiernie dobrym i wspaniałym. Co miesiąc pozbawia Cię ponad tysiąca złotych, do tego dochodzą jeszcze opłaty, no i wiadomo trzeba coś jeść. Kredyt przestaje być Twoim ulubieńcem, zaczyna doskwierać Ci brak pieniędzy. Nie sądziłeś, że będzie tak ciężko oddawać co miesiąc prawie połowę swojej pensji. Wcześniej się nad tym nie zastanawiałeś, teraz masz dużo czasu do rozmyślań. Dochodzisz do wniosku, że źle zrobiłeś biorąc kredyt na mieszkanie w obcej walucie, kredyt w ratach malejących. Albo właśnie przeciwnie na taki powinieneś się zdecydować, jednakże wybrałeś złotówki i stałe raty.
Co będzie jeśli twoja sytuacja materialna się pogorszy? Cóż i tak będziesz musiał kredyt na mieszkanie spłacać, nie masz innego wyjścia. Jednakże chyba ubezpieczyłeś się w razie gdyby nadarzyła się okazja szybszego jego spłaty? Przeczytałeś dokładnie umowę? Chodzi o to, by bank nie pobierał od Ciebie prowizji z tego tytułu, co niestety jeszcze bardzo często się zdarza – jest to swego rodzaju rekompensata dla banku, bowiem traci on, nie zyskuje na odsetkach od Twojego kredytu, jeśli spłacisz go wcześniej.



Opcje

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>