3
08
2009
Uwielbiam kino od zawsze, obejrzeć film na dużym ekranie to nie to samo, co telewizja, zupełnie inaczej odbiera się filmy. Mam wrażenie jakbym żyła razem z bohaterami na ekranie. Przeżywała ich rozterki, czy cieszyła się ich szczęściem. Czterdzieści lat temu nie było tyle kin, w całym mieście stały tylko trzy. Gdy odbywały się premiery filmowe trzeba było stać w kolejce kilka godzin by dostać bilet na upragniony film. Rano leciały tak zwane poranki, czyli bajki, na które chodziły maluchy.
Zaś wieczorami po 22. puszczano filmy dla dorosłych. Nie mając jeszcze odpowiedniego wieku bileterki nie chciały wpuszczać na sale. Przychodziły mi z pomocą starsze koleżanki, które przemycały mnie na sale kinowa, i byłam im za to bardzo wdzięczna. Będąc już pełnoletnia osobą kupowałam karnet i mogłam chodzić do kina w każdą niedziele przez cały miesiąc.
Obecne kina nie maja już takiego uroku, przystosowane są do robienia pieniędzy. Puszcza się dużo i nie jest to koniecznie dobre kino, lecą jakieś śmieszne filmiki, w których nie ma przesłania i nie wiadomo, o co chodzi. Oczywiście są i perły świetnych polskich reżyserów. Była bym nie sprawiedliwa mówiąc ze wszystko jest złe. Raz w miesiącu chodzę do kina, aby przyjemnie spędzić czas i spotkać się z przyjaciółmi.
Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : filmy online
26
05
2009
Wróciłam z zajęć i strasznie się nudziłam. Powinnam się uczyć, ale strasznie mi się nie chciało. Pogoda paskudna, pada deszcz ze śniegiem, ani pobiegać się nie da. Na rowerze pojeździć niestety też nie. Niby zostaje tylko nauka, ale jak się do niej zabrać gdy brak chęci. Włączyłam telewizor, ale tam też nic ciekawego. Same wiadomości, a ja pooglądałabym filmy. No, ale nic ciekawego nie było. Wyłączyłam to grające pudło i włączyłam radio. Jak zawsze o pełnej godzinie wiadomości. Straszne to jest, że przez cały dzień mówią o tym samym. Nawet, jak stanie się coś nowego, to informują o tym, i zaraz powtarzają to co stało się rano.
Widać nie tylko ja nie mam pomysłu co ze sobą zrobić, bo skoro tak powtarzają to widocznie ci w radiu również go nie mają. To chyba nawet jest pocieszające. No ale jestem twarda przeczekałam informację i zaczęły się konkursy. Je nawet lubię i pary razy udało mi się coś wygrać. Tym razem też postanowiłam spróbować. I udało się wylosowali mnie i oddzwonili. Odpowiadałam na żywo, to znaczy na antenie, na pytania prowadzącego. Nagrodą były śmieszne filmiki lub premiery filmowe. Wybrałam wariant pierwszy, i dobrze, bo nagroda przyszła w dzień, w którym dopadła mnie jesienna chandra, tyle że tym razem moim lekarstwem była nagroda z radia.
Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : fajne strony