Kredyt na mieszkanie

26 03 2010

Kiedy decydujesz się na wzięcie kredytu na mieszkanie myślisz tylko o tym, kiedy będziesz mógł wreszcie w nim zamieszkać. Nie zastanawiasz się, nie dochodzi do Ciebie jeszcze, że przez kilka- czy nawet kilkanaście najbliższych lat będziesz musiał spłacać ów kredyt. Nie możesz zrobić sobie żadnych zaległości, jesteś uwiązany. Oczywiście widzisz początkowo same pozytywy kredytu, bo przecież inaczej nie mógłbyś pozwolić sobie na własne cztery kąty. Jesteś zadowolony. To była konieczność, inni ludzie też przecież muszą spłacać kredyty. Nie jesteś sam, jedyny. Czytaj dalej »



Wynajem mieszkań – strony

26 05 2009

Profesor Gąska miał do czynienia z komputerem podłączonym do Internetu po raz pierwszy w życiu. Zawsze unikał tej piekielnej machiny, nie rozumiał dlaczego dzieci i wnuki przesiadują przy nim dwadzieścia cztery godziny na dobę i co takiego jest w tym wszystkim fascynującego. Za prośbą swej małżonki zasiadł do komputera, by znaleźć upragniony dom na starość. Nie widział w tym żadnego podstępu, po prostu pani Gąska zabiegała, by mąż uczył się obsługi komputera był na bieżąco.

Wynajem mieszkań taką frazę miał na karteczce, którą wsunęła mu do ręki żona. Wygonił rodzinę z pokoju, by mógł sam operować Internetem i wstukał w wyszukiwarkę podane mu wcześniej hasło. Po dziesięciu sekundach wynik wyszukiwania wynosił 26975136957. Przed oczyma wyskoczyła mu lista stron odpowiadająca wpisanej przez niego frazie. ‘Nieruchomości’, ‘moje miasto Szczecin’, ‘mieszkania w dużym mieście’, ‘ biuro nieruchomości Szczecin’, ‘jak poradzić sobie w dużym mieście’ itp, itd. Zadowolony z siebie profesor Gąska nie zauważył małego bannera latającego mu za kursorem myszki.

Kliknął w pierwszy link i zamiast strony nieruchomości, wyskoczyła mu strona na której były filmiki dla dorosłych! Na nieszczęście profesora, jeden z nich uruchomił się automatycznie po otworzeniu strony, z włączonych i odkręconych głośników popłynęła fala sprośnych dźwięków a w drzwiach stała, dotąd niezauważona, pani profesorowa, ze zdumieniem podziwiając poczynania swego męża.

Zawstydzony staruszek nawet nie próbował się tłumaczyć, widząc karcące spojrzenie małżonki. Wyłączył komputer i mimo śmiechu dzieci i wnuków, klął pod nosem na postęp elektroniki i nie dał się udobruchać. Jednoznacznie: poddał się. Mimo wszystko pani Gąska wiedziała, że była to po prostu pomyłka. Ona przy komputerze spędzała niejedno wolne popołudnie i wiedziała już, jak się nim posługiwać. Dlatego też w ciągu tygodnia znalazła dom, upragniony dom na stare lata, bez niczyjej pomocy. Poszła jednak też o kro dalej i postanowiła nauczyć swego syna jak zarabiać na nieruchomościach.

Zaczęli od rynku lokalnego – Szczecina. Założyli prostą stronę z ogłoszeniami, na których mogły się reklamować biura nieruchomości. Paradoksalnie pomyłka Profesora Gąski pomogła jej w stworzeniu rentownej strony internetowej.