Wynajem mieszań – strony

24 06 2009
wynajem mieszkan

wynajem mieszkan

Jestem już ponad rok żonaty, żona jest właśnie w trzecim miesiącu ciąży. Dlatego myślimy właśnie o własnym mieszkaniu. Wynajem mieszań w Szczecinie nie jest taki kosztowny dla pary, jednak, kiedy pojawi się dziecko będzie trzeba pomyśleć o dodatkowym pokoju dla niego, no i będzie się trzeba zabezpieczyć przed ewentualnym wyrzuceniem. Z własnego by nie wyrzucono. Odwiedziłem w związku z tym, jedno z największych biur nieruchomości w Szczecinie. Na początku przeraziły mnie ceny kupna mieszkania czy domu. Jednak przecież inwestuję w naszą i naszych dzieci przyszłość, na tym nie wolno oszczędzać.

Postanowiłem poszukać mieszkania na własną rękę. W Internecie znalazłem sporą ilość stron internetowych gdzie łatwo można wyszukać oferty sprzedaży mieszkań w Szczecinie. Wpisałem interesujące mnie opcje, czyli ilość pokoi, metraż oraz cena, jaką jestem w stanie zapłacić za mieszkanie. Nie było to trudne, niestety problemy powstały przy oglądaniu opisywanych lokali, część z nich mijała się z tym, co było zamieszczone w ogłoszeniu. Wreszcie po jakimś miesiącu znalazłem mieszkanie marzeń, żonie się spodobało – ucieszyło mnie to niezwykle, bo była na początku bardzo wybredna. Cena także nie była zbyt wygórowana, akurat na naszą kieszeń. A pokoik dla dziecka wręcz idealny, w sam raz dla małej dziewczynki.



Wynajem mieszkań – strony

26 05 2009

Profesor Gąska miał do czynienia z komputerem podłączonym do Internetu po raz pierwszy w życiu. Zawsze unikał tej piekielnej machiny, nie rozumiał dlaczego dzieci i wnuki przesiadują przy nim dwadzieścia cztery godziny na dobę i co takiego jest w tym wszystkim fascynującego. Za prośbą swej małżonki zasiadł do komputera, by znaleźć upragniony dom na starość. Nie widział w tym żadnego podstępu, po prostu pani Gąska zabiegała, by mąż uczył się obsługi komputera był na bieżąco.

Wynajem mieszkań taką frazę miał na karteczce, którą wsunęła mu do ręki żona. Wygonił rodzinę z pokoju, by mógł sam operować Internetem i wstukał w wyszukiwarkę podane mu wcześniej hasło. Po dziesięciu sekundach wynik wyszukiwania wynosił 26975136957. Przed oczyma wyskoczyła mu lista stron odpowiadająca wpisanej przez niego frazie. ‘Nieruchomości’, ‘moje miasto Szczecin’, ‘mieszkania w dużym mieście’, ‘ biuro nieruchomości Szczecin’, ‘jak poradzić sobie w dużym mieście’ itp, itd. Zadowolony z siebie profesor Gąska nie zauważył małego bannera latającego mu za kursorem myszki.

Kliknął w pierwszy link i zamiast strony nieruchomości, wyskoczyła mu strona na której były filmiki dla dorosłych! Na nieszczęście profesora, jeden z nich uruchomił się automatycznie po otworzeniu strony, z włączonych i odkręconych głośników popłynęła fala sprośnych dźwięków a w drzwiach stała, dotąd niezauważona, pani profesorowa, ze zdumieniem podziwiając poczynania swego męża.

Zawstydzony staruszek nawet nie próbował się tłumaczyć, widząc karcące spojrzenie małżonki. Wyłączył komputer i mimo śmiechu dzieci i wnuków, klął pod nosem na postęp elektroniki i nie dał się udobruchać. Jednoznacznie: poddał się. Mimo wszystko pani Gąska wiedziała, że była to po prostu pomyłka. Ona przy komputerze spędzała niejedno wolne popołudnie i wiedziała już, jak się nim posługiwać. Dlatego też w ciągu tygodnia znalazła dom, upragniony dom na stare lata, bez niczyjej pomocy. Poszła jednak też o kro dalej i postanowiła nauczyć swego syna jak zarabiać na nieruchomościach.

Zaczęli od rynku lokalnego – Szczecina. Założyli prostą stronę z ogłoszeniami, na których mogły się reklamować biura nieruchomości. Paradoksalnie pomyłka Profesora Gąski pomogła jej w stworzeniu rentownej strony internetowej.