7
05
2009
Noższszsz, wściekłam się na siebie straszliwie, niepomiernie i okropnie. Właśnie odkryłam, że moja najładniejsza rzecz, jaką posiadam ma wielką dziurę z samego przodu. Droga, skórzana kurtka – przywieźliśmy ją z Turcji, cieszyłam się z niej jak dziecko, a tu – z własnej winy ją zniszczyłam. Nie wiem, jak, czy pasem w samochodzie zaczepiłam, czy w sklepie wózkiem przejechałam jakoś przy odczepianiu, diabli wiedzą. Najbardziej wkurza mnie to, że nie wiem, jak to się stało i kiedy. Miałam zamiar wyjść na zakupy i przypadkiem odkryłam dziurę na przodzie. Popłakałam się, uderzyłam pięścią w ścianę, więc mam teraz dwa kłopoty – bolącą rękę i dziurę w kurtce. Musiałam się jakoś odprężyć, ale nie wiedziałam, jak – wszak o 11:00 przed południem nie strzelę sobie drinka. Włączyłam laptopa i postanowiłam pooglądać sobie coś odprężającego. Weszłam na filmy online i od razu zrobiło mi się lepiej. Tutaj dopiero można zobaczyć, jak się ktoś wywala, niszczy sobie ciuchy, a czasem samochody. Wiem, że to omropna postawa z mojej strony, ale mam to w nosie. Sama żyję z pisania precli i innych tekstów, więc dziś na pewno będą zjadliwe, mroczne i wstrętne. Zastanawiam się też nad tym, jak tu zrobić obiad, żeby rodzinie trochę dopiec. Nikt nie lubi szpinaku, więc znajdę zaraz jakieś przepisy kulinarne, które bazują na tym składniku.
Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : filmy online
4
05
2009
Przeszukiwałam internet, żeby znaleźć przepis na precle. Wymyśliłam sobie, że spróbuję je upiec samodzielnie. Pomysł był naprawdę nietypowy i dziwny, z racji tego, że nie mam w ogóle pojęcia ani o gotowaniu, ani o pieczeniu, ani o innych kuchennych czynnościach. Wszystko dlatego, że byłam najmłodsza i jakoś zawsze ktoś mnie wyręczał. Efekt jest taki, że w domu nie jestem w stanie samodzielnie prawie nic przyrządzić. Postanowiłam to zmienić. Ostatnio samo ugotowałam krupnik i muszę powiedzieć, że nie był on najgorszy. Dało się go zjeść. Smakował nawet mojemu psu, który jest rozpieszczony bardziej ode mnie i byle czego nie zje. Kiedy szukałam przepisu na precle, nie wiedząc właściwie, dlaczego właśnie to chcę spróbować upiec, natrafiłam zamiast na przepisy kulinarne, na różne fajne, dziwne strony, które z kulinarnymi nie miały nic wspólnego. Zaczęłam zaciekawiona czytać i odkryłam, że tak samo nazywają się krótkie teksty, które można pisać na zlecenie. Zainteresowało mnie to tak bardzo, że zapomniałam o przepisie na precle. Postanowiłam napisać do jednej z firm i zapytać, czy jest szansa podjęcia współpracy. Bardzo szybko dostałam odpowiedź z propozycją napisania kilku artykułów tematycznych. Postanowiłam spróbować. Nie wydawało mi się to trudne i skomplikowane, a zawsze można podreperować swój budżet.
Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : przepisy kulinarne